Kiedy maszyny stają się mądrzejsze od ludzi – czy grozi nam efekt Terminatora?

Czy sztuczna inteligencja może obrócić się przeciwko człowiekowi?
Czy sztuczna inteligencja może obrócić się przeciwko człowiekowi? Fot. Creativity103 https://goo.gl/bC8H14 CC BY 2.0
Czy to możliwe, aby generacja robotów o sztucznej inteligencji przewyższyła rasę ludzką i zapoczątkowała nową erę, w której maszyny będą się unowocześniały i zarządzały bez pomocy człowieka? Choć wydaje się to niewiarygodne, Google i NASA twierdzą, że warto postawić sobie następujące pytanie: co z nami będzie, jeśli maszyny się uniezależnią? Zmiana nie musi dokonać się w sposób spektakularny: być może nie będzie to wielka maszynowa rewolucja, lecz cichy, nieustanny proces, który już się dokonuje? Jak zabezpieczyć się przed szkodliwymi skutkami postępu technologicznego? Nikt z nas nie chciałby przecież dożyć dnia atomowej zagłady, niczym w filmie „Terminator”…

Wszechobecne maszyny


Postawione pytania mogą napawać niepokojem. Wizja świata zdominowanego i rządzonego przez maszyny nie napawa optymizmem. Z drugiej strony stale rosnący popyt na innowacje wymusza niejako pogoń za nanotechnologią, biotechnologią, czy rozwiązaniami typu „big data”, które mogą pomóc w rozwiązywaniu problemów dotyczących zasobów energetycznych, zmian klimatycznych czy konfliktów zbrojnych. W Dolinie Krzemowej powstaje szkoła dla futurologów – Uniwersytet Osobliwości, który ma przygotować naukowców do pracy z robotami, które w pewnych sferach okazują się inteligentniejsze od ludzi. Projektowi Google i NASA przewodzić będzie osobliwy Ray Kurzweil.

Przyjrzyjmy się relacji, jaka obecnie łączy maszyny i człowieka. Nie da się ukryć, że różnego rodzaju urządzenia i mechanizmy bardzo ułatwiają nam życie. Otaczają nas i pomagają, a w miarę upływu czasu powoli stają się wszechobecne i nieodłączne. Komputery, smartwatche, GPS-y i wiele innych urządzeń przydają się w pracy, zapewniają rozrywkę, a w połączeniu z Internetem pozwalają komunikować się z ludźmi, sprzętami, czy sieciami na całym świecie. Umożliwiają też dostęp do ogromnych zasobów wiedzy. Nowe technologie to nasze okno na świat. Świat, w którym dostęp do wiedzy jest łatwy i szybki, a prawdziwa inteligencja sprowadza się do tego, czy wiemy, w jaki sposób daną informację pozyskać, a następnie wykorzystać ją do własnych potrzeb. Świetna pamięć nie jest już czymś niezbędnym, natomiast bezcenna pozostaje umiejętność przystosowywania się do zmiennych warunków i odnajdywania w nowych sytuacjach.

Złowrogi cień inteligencji

Już brak tak prozaicznych wydawałoby się urządzeń, jak pralka czy telefon komórkowy, spowodowałby chaos. Ciężko wyobrazić sobie chociażby tydzień bez korzystania ze zdobyczy technologicznych, o których naszym pradziadkom nawet się nie śniło. Samochód z elektryczną skrzynią biegów, automatyczny grzejnik, zmywarka – długo można by wymieniać. Na szczęście nie chodzi o to, by z nich rezygnować – wszakże akurat z ich strony żaden bunt i zagłada nam nie grożą. Ale od zarania dziejów nasze potrzeby napędzają koło zamachowe wynalazków, przez co wkraczamy coraz głębiej w świat inteligentnych udogodnień. Gdyby w jakiś sposób odmówiły one posłuszeństwa i zwróciły się przeciwko nam, znaleźlibyśmy się w naprawdę trudnej sytuacji.

Dlaczego jednak nowoczesne urządzenia miałyby robić coś takiego? Przecież to maszyny, które nie myślą samodzielnie, a robią to jedynie, do czego zostały zaprojektowane. Stwierdzenie to jest prawdziwe, jednak prawdą jest, że wraz z rozwojem technologii rodzi się możliwość pojawienia się myślącego urządzenia. Rozważając potencjalny bunt maszyn, ze wszystkich urządzeń najbardziej podejrzany jest komputer. Stworzony i udoskonalany przez ludzi, w miarę upływu czasu stał się zdolny do wykonywania coraz bardziej skomplikowanych zadań. Im bardziej komputery stają się zaawansowane, tym bardziej zbliżają się do poziomu, który można by określić jako prawdziwa sztuczna inteligencja. Ma to pozytywne skutki: im doskonalsze staną się maszyny, tym skuteczniej będą mogły wspierać nas w codziennym życiu. Brzmi to bardzo optymistycznie, jednak wraz z rozwojem pojawia się także pewne zagrożenie.

Sztuczna inteligencja, sztuczna moralność?

Jaki będzie ten sztuczny umysł wewnątrz maszyny, którą stworzyli i nauczyli myśleć ludzie? Czy będzie ona miała moralność? A co ze znaczeniem życia ludzkiego? Umysł, który będzie posiadała maszyna, może z czasem przerosnąć intelektem i możliwościami swoich twórców. Czy ludzie będą potrafili obronić się przed znacznie sprytniejszym przeciwnikiem, którego sami zbudowali? Miejmy nadzieję, że tak. Bo sztuczna inteligencja, zdolna do samodzielnego działania bez ludzkiej ingerencji, może okazać się niespotykanym dotąd dla człowieka zagrożeniem na polu bitwy. Potrafiłaby odnajdywać cele, a także podejmować decyzję o ich likwidacji. Umiałaby odróżnić wrogów od przyjaciół. Walczyłaby zamiast żołnierzy. Dobrze wiemy, że świat idealny nie istnieje ani w realnej, ani w wirtualnej rzeczywistości. Błędy w oprogramowaniu się zdarzają. Co będzie, jeśli system sterujący niewłaściwie zidentyfikuje osobę? Tego, kogo miał chronić, zakwalifikuje jako kogoś, kogo ma zabić. Mechanizm zbudowany do ochrony ludzi nagle okaże się ich zabójcą. Niestety, jest jeszcze bardziej ponura możliwość od zwykłego błędu w programie sterującym, mianowicie przejęcie kontroli nad takimi śmiercionośnymi maszynami przez wspomnianą wcześniej zaawansowaną i wrogą człowiekowi sztuczną inteligencję. Przy możliwościach takiego przeciwnika skutki tego skoordynowanego ataku mogłyby okazać się katastrofalne.

Przyszłość to dziś

Chciałoby się wsadzić te pesymistyczne wizje do kategorii fantastyki naukowej. Niestety, wydaje się, że rzeczywistość powoli zbliża się do punktu, w którym taka sytuacja naprawdę zaczyna nam zagrażać. Potwierdzeniem zasadności tych obaw jest list otwarty z 2015 roku, podpisany przez tysiąc badaczy, naukowców i ekspertów. Wśród nich znajdują się osoby takie jak Stephen Hawking, Elon Musk czy Steve Wozniak. Wyraźnie ostrzegają oni przed tworzeniem samodzielnie działającej broni, będącej poza kontrolą człowieka. Niebezpieczeństwo jest duże, ponieważ wroga ludzkości, sztuczna inteligencja nie będzie miała żadnych moralnych zahamowań przed zniszczeniem swoich twórców. Także Bill Hibbard z University of Wisconsin-Madison uważa, że maszyny uzyskają inteligencję dorównującą ludzkiej już w tym stuleciu.

Świadomość, że przyszłość ludzkości może zostać przekreślona przez jej własny twór, nie jest przyjemna. Im bardziej udoskonalane są potencjalnie śmiercionośne maszyny i sztuczna inteligencja, tym groźniejsze mogą się one okazać, jeśli zwrócą się przeciwko nam. W szczególności, gdy inwencja własna urządzeń dotyczyć będzie takich dziedzin, jak medycyna, genetyka, uzbrojenie czy energetyka jądrowa. Należy jednak zaznaczyć, że czarny scenariusz nie musi się spełnić. Miejmy nadzieję, że ludzkość zachowa się roztropnie i nie doprowadzi do własnej zagłady. Bo choć roboty to już nie matrix, warto, by człowiek i maszyna wzajemnie się uzupełniały, a nie zwalczały.
Trwa ładowanie komentarzy...